Opinie studentów
Imię:
Nazwisko:
Adres e-mail:

Jacek
Dodano: 2009-09-26 11:26:04
Cześć Nazywam się Jacek, mieszkam w Perth w zachodniej Australi. Przybyłem tu kilka tygodni temu. Była to dla mnie pierwsza tak daleka podróż (pierwszy lot samolotem). Z każdym dniem zbieram nowe doświadczenia i coraz bardziej kocham ten kraj. Poczynając od kierowców w autobusie mówiących "hello, how are you" po "bloody good" kluby i piwo. Obecnie uczę się na Central TAFE, a oprócz tego przeżywam najciekawszą przygodę w moim życiu. Zachęcam do czytania mojego bloga, na którym opisuję moje codzienne życie pełne wielu niespodzianek.

Gosia
Dodano: 2009-09-26 11:25:49
hej Danni!!! U nas wszystko super!!! Apartament super, pogoda super, szkoła super:). Krzysiu napisał test na intermediate level i jestem bardzo zadowolona!!! Będziemy się teraz razem uczyć! Australijczycy są naprawdę very very friendly!! Mam już bank account, phone number, a jutro będę mieć tax number i będę szukać pracy:). Przesyłam fotkę z South Bank - to jest sztuczna plaża w centrum miasta;). DZIEKUJEMY BARDZO I JESTESMY W KONTAKCIE!!!! HUGS GOSIA

Gosia i Krzysiu
Dodano: 2009-09-26 11:25:30
hej Danni!!! Myślałam, że wysłałam ci linka ze zdjęciami, ale widocznie nie!! U nas wszystko super!!! Jesteśmy bardzo zadowoleni. Australia jest super i już powoli myślimy, że tu zostaniemy na dłużej!! Krzysiu miał test i dostał 77%, więc może będzie już na upper-inter. Powinien dostać 80%, ale przecież 77% to jak 80! Hehe. Więc może go nauczycielka przepuści wyżej, bo jest najlepszy w klasie. Ogólnie widzę już u niego postępy w nauce, więc warto było tutaj przyjechać. Jeśli chodzi o mnie, to ja już pracuje ok. 1 miesiąca w przedszkolu i jest super:). Opiekuję się małymi aussie kids:). Mam dzieci od 3 miesięcy do 5 lat. Co więcej, przedszkole jest bardzo blisko naszego apartamentu - 5 min pieszo. Z mojej pensji utrzymuje mnie i męża:) i jestem bardzo zadowolona - podejście ludzi w przedszkolu to zawsze: NO WORRIES:). Najlepsza wiadomość, to taka, że będziemy mieszkać od czerwca w dzielnicy KENMORE. Pewna polska rodzina zaproponowała nam mieszkanie na 3 miesiące za free!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wypadł im wyjazd do Polski i jadą 9 czerwca a wracają we wrześniu. Dom ogromny - 250 m2+basen:). Mamy tylko zapłacić rachunki i, co najlepsze, opiekować się ich KOTEM! HEHEHEHEHEH. JESTEŚMY SZCZĘŚCIARZAMI, HHEHEHEH, NO NIE? SERDECZNIE POZDRAWIAMY GOSIA I KRZYSIU

Dorota
Dodano: 2009-09-26 11:24:48
Witaj Danni, Przepraszam ze tak późno odpisuję, ale nie lubię pisać w pośpiechu, a czasu do pisania e-maili naprawdę brakuje. Jeśli chodzi o szkołę, a może i charakter nauczania, to wszystko jest w należytym porządku. Jak już wcześniej wspomniałam najwięcej jest tu Azjatów, następnie Brazylijczyków, a potem Szwajcarów. Rzesza Polaków składa się aż z czterech osób!!! Większość studentów to młodzież w wieku 20-25 lat. Oczywiście są też osoby starsze, np.: w wieku 50-60 lat (ale to pojedyncze egzemplarze). Mój angielski ponoć jest coraz lepszy (hmmm ja aż taką optymistką nie jestem, ale z całym przekonaniem stwierdzam, ze więcej rozumiem, niż 3 miesiące temu). W każdy piątek mamy test pisemny, w tym zdarzają się dyktanda, jak również konwersację z nauczycielem na dowolny temat. Nauczyciele starają się uprzyjemniać życie studentom, organizując BBQ w parkach lub caffe. Czasami czuję się jak w przedszkolu, bowiem zdarza się nam używać nożyczki, klej itp. akcesoria. Życie dla mnie jest tak bezstresowe, że odbija się to na mojej wadze, gdyż zaczęłam tyć!!! Nie wiem co w tym jedzeniu jest??? Ale łatwo się domyślić - 2 miesiące temu otworzyłam serek homo, który jest w lodowce i o dziwo wygląda cały czas jak w dniu otwarcia! Hahaha. Na robaka w owocach to nie ma szans, wszystko takie jak od szablonu!!! Zresztą po co ja Ci to pisze, jak ty to znasz?! Ja obecnie pracuję w hotelu, tylko w weekendy - zarabiam 22$/h a w święta plącą 34$. Tu też mam lunch gratis. Oczywiście o stresie w pracy tez nie ma mowy! Ostatnio byłam w urzędzie skarbowym, gdyż hotel potrącał mi za dużo podatku i jakież zdziwienie mnie spotkało - podejście urzędników do petentów. Jakże Ci ludzie są tu uprzejmi, cierpliwi i pomocni!!! Nasze "pierdzistołki" mogli by się wiele nauczyć (tu przepraszam za wyrażenie -pewnie będziesz potrzebować męża do tłumaczenia? Hahaha). Przez te 3 miesiące poznałam więcej ludzi, niż przez ostatnie 10 lat pobytu w Polsce. Na płaży jestem średnio 3 razy w tygodniu (zwykle jest to godzinny spacer). "Fremantle Doctor" naprawdę uzdrawia, w moim przypadku usuwa zmęczenie i ładuje energią!! 8 marca jadę do Rottnest Island, wiec prześlę jakieś fotki, jeśli okażą się ciekawe! Byłam w Rockingham i tu plaża podoba mi się najbardziej! Zaś w Woodman Point widziałam delfina. Fremantle jest chyba najbardziej czarującym miejscem, z charakterem, tu w okolicy! Wszystkie plaże od Hilarys począwszy do Rockingham "zaliczyłam" i do żadnej zastrzeżeń mięć nie można! Są cudowne - czuję się tu naprawdę wolnym człowiekiem. Ach, ostatnio oczarowała mnie Nowa Zelandia, Toż to przecie raj na ziemi! Wszystko w jednym miejscu: góry, śnieg , rzeki, jeziora, gorące źródła, wodospady, ocean i przede wszystkim dużo zieleni!!! Kto wie, może jakiś silniejszy powiew wiatru mnie tam przeniesie? ;-). Ok Danni, z góry przepraszam za błędy, styl i gramatykę!!! Jak będziesz mieć jakieś pytania, to daj znać! pozdrawiam gorąco Dorota
< poprzednie  |  1 2  |  nastepne >

Partnerzy
  • Foto
  • Foto
  • Foto
Projektowanie Stron Internetowych Realizacja: © Copyright by OZlink.pl nowo zelandzkie uniwersytety Kontakt studia w nowej zelandii Sitemap